Forum
Strona główna
O nas Oferta Lekarz Wanda Wegener radzi Kasety i płyty CD relaksacyjne Kontakt Forum Wellness & SPA

Forum

> Autor: Marzena

Hej, jestem nowym uczniem Wandy Wegner. Kurs "umysł w walce z chorobą" zrobiłam 15-16.03.2008r więc jestem pod ogromnym wrażeniem. Pod wszystkim, co piszecie o Wandzie podpisuje się obiema rekami i nogami....Wandziu jesteś wielka,a piszę to pomimo moich trudności przy pracy z wyobraźnią. Jestem wzrokowcem i wszystko muszę sobie dokładnie narysować, napatrzyć się, aby "zobaczyć" moim wewnętrznym okiem, ale wiem, że warto. Teraz tylko cierpliwie chcę wykonywać ćwiczenia i będzie się działo. Pozdrawiam wszystkich byłych, nowych i przyszłych fanów Wandy i Klaudyny.

Marzena

> Autor: Aneta

Kochane Moje Zadzwoniłam, miałam pisać, ale dopadły mnie świąteczne przygotowania. Wigilia była u mnie. Rodzinka zagościła. Były kolędy, jedzonko ponad miarę i prezenty. Święty Mikołaj musi aż dwa razy przyjeżdżać. Najpierw wieczorem podczas kolacji – po polsku, ale potem musi się wrócić i jeszcze zostawić coś, aby Madzia mogła znaleźć to nad ranem – po anglosasku. Dziś natomiast odwiedziłam swoją pierwszą klientkę. Dwa tygodnie temu zgłosiłam rozpoczęcie działalności gospodarczej. Wcześniej stworzyłam stronę www.cudownedziecko.pl i zaczęło się. Pracy co nie miara. Samo tworzenie strony było niezwykle pracochłonne – siedziałam przy komputerze codziennie do 2 nad ranem przez dwa tygodnie. Teraz ją reklamuję, piszę artykuły dla różnych portali dla rodziców i ciężarnych. Reklamuję się w katalogach – jeden nawet przyznał mi wyróżnienie za profesjonalne podejście do klienta. A w życiu prywatnym wymarzony spokój. Dzieci zdrowe, my też. Wszystko toczy się powoli, ale dobrze. I chcę, aby tak pozostało. Dziękuję Wam za to, że pojawiłyście się na mojej drodze życia. Byłyście wtedy, kiedy Was najbardziej potrzebowałam. Wandziu, dwudniowe warsztaty z Tobą w Krakowie wspominam ze szczególnym sentymentem. Dały mi one niezwykle dużo energii, wiedzy i wiary. Byłaś moim wiatrem, który wypchnął mnie z mielizny na szerokie wody. Miałam jeszcze trzy razy w życiu takie momenty, kiedy czułam tyle wiary, ale byłam wtedy dojrzalsza, inna. Wtedy w Krakowie, to był ten pierwszy raz, kiedy poczułam wiarę. Dziękuję Ci za to. Pozdrawiam Was bardzo gorąco i ściskam. Aneta Czerska Instytut Rozwoju Małego Dziecka Warszawa, ul. Elektoralna 15 tel. +22 721 19 88; kom. +501 333 839 www.cudownedziecko.pl

Aneta

> Autor: Maria

W moim życiu coś się zmieniło. Zaczęłam patrzyć na różne sprawy z większym dystansem. Nagle wszystko to , co dotąd mnie przytłaczało i wydawało się nie do ogarnięcia , zmalało i stało się takie zwykłe. Nareszcie mogłam zapanować nad lękiem i zaczęłam normalnie funkcjonować. Zaczęłam dostrzegać kwitnące na wiosnę drzewa i odbierać całą gamę kolorów. Zaczęłam dostrzegać toczące się wokół mnie życie. Mam odczucie, że poprzez stosowanie tej metody zaistniałam w realnej rzeczywistości jako osoba, która wie i rozumie dlaczego i po co żyje. Myślę o Was ciepło - to było skierowane do Wandy i Majki i dziękuję za wspólne spotkania.

Maria

> Autor: Maciek

Życie jest niesamowite... :)) Mówię to z pełnym przekonaniem - po tym, co otrzymałem po Silvie i Warsztatach, mogłem zupełnie bezboleśnie przebyć rozwód, wybaczyć żonie i sobie oraz oczyścić swoją duszę... Wielkie słowa? Być może, ale tu niemożliwe staje się możliwe, naprawdę. I staje się więcej - przybywa radości, zrozumienia, empatii, szczęścia. Wciąż więcej i więcej... odkrywam samego siebie na nowo, to fascynująca podróż i raczej bez końca... :) I mówi to ścisłowiec, lat 32, który odkrył w sobie duszę totalnego humanisty. Jakby tak w skrócie... Cuda się zdarzają tym, którzy ich oczekują. Pozdrawiam Was, Kochani i... dziękuję :)

Maciek

> Autor: Dorota

Witam, Dwa dni temu tj. 11-13.08.2006 uczestniczyłam w Kursie Silvy w Żarach. Wandziu to co robisz dla ludzi jest wspaniałe. Technikami z kursu zaczynam NOWE ŻYCIE .Dziś jest 15.08.2006 mój wzrok sie poprawił. Nie zauważyłam ,że piszę i czytam w okularach do noszenia bez zmiany na te do czytania. Dopiero jak skończyłam zgodnie z nawykiem zdejmuję te do czytania i wkładam je do etui a tu co jest grane? przecież ich wcale nie wyjęłam.Kocham Cię Wandziu za to . I zaczynam stosowac techniki o mój wymarzony domek w górach. Pozdrawiam i dziekuję Dorota MIękoś ze Zgorzelca

Dorota

> Autor: Małgorzata Łuczkiewicz

Na kurs Silvy, a potem na kurs Wandy Wegener Umysł w walce z chorobą trafiłam przez dziwny splot okoliczności w momencie, gdy znajdowałam się w głębokiej depresji. Potem pojechałam także na warsztaty i zaczęłam stosować techniki, których uczyła nas Wanda. Przychodziło mi to trudno, gdyż jestem lekarzem, lewopółkulowcem, myślę logicznie, a te techniki oparte są o myślenie abstrakcyjne, wyobraźnię i wizualizację. Ale dałam sobie radę. Najpierw nauczyłam się wstawać bez budzika, potem przyszły inne sukcesy. Stosując techniki Wandy poprawiłam wyniki krwi, opanowałam bóle kręgosłupa, zaczęłam pracować nad bólami w kolanach, zdrowsze stały się moje włosy. W tej chwili jestem pogodną kobietą, która dobrze czuje się ze sobą samą. Jestem spokojniejsza, odporniejsza na choroby, dobrze sobie radzę finansowo. Wiem, że ogromną część tych zmian w moim życiu zawdzięczam Wandzie Wegener. To dzięki niej do mojego życia powróciły dwie wielkie siły mojego dzieciństwa: nadzieja i miłość do całego świata.

Małgorzata Łuczkiewicz

> Autor: Halina Białas ze Świnoujścia

Chciałam opisać krótko swoje wrażenia z warsztatów pod tytułem Umysł w walce z chorobą prowadzonych przez Wandę Wegener. Na warsztaty pojechałam w marcu 2003 r. Jestem osobą zdrową i trafiłam tam wyłącznie z ciekawości. Oprócz mnie były osoby chore na chorobę nowotworową i stwardnienie rozsiane. Wanda prowadzi warsztaty wprost rewelacyjnie. Odbywały się spotkania w grupie oraz indywidualnie Wandy z każdym uczestnikiem. Nauczyłam się radzić sobie z problemami życia codziennego, z drobnymi chorobami typu np. alergia, ból głowy, katar. Pracuję umysłem codziennie i widzę wspaniałe tego rezultaty. Dzięki warsztatom stałam się innym człowiekiem, zyskałam pewność siebie, spokój, dobre samopoczucie i wiarę, że poradzę sobie z każdą przeszkodą. Wszystko to dzięki wspaniałej Wandzie, która daje z siebie tak wiele, aby pomóc ludziom potrzebującym. Wanda potrafiła stworzyć jedną wielką rodzinę ludzi mieszkających w różnych częściach Polski i nie tylko. Wielokrotnie kontaktowałam się ze znajomymi z warsztatów, wracają do zdrowia a niektórzy już są zdrowi. Uważam, że każdy powinien skorzystać z terapii, którą proponuje Wanda Wegener bez względu na to, czy jest chory czy zdrowy. O ile łatwiejsze staje się życie - wierzcie mi! Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Halina Białas ze Świnoujścia

> Autor: Teresa

Zachorowałam na chorobę nowotworową 2 lata temu a od kilku miesięcy jestem całkowicie zdrowym człowiekiem, co potwierdziły wszystkie możliwe, wykonane pod koniec 2004 roku badania. W momencie największego załamania zaczęłam szukać metod, które pomogłyby mi w walce z chorobą, jedna ze znajomych poleciła mi kurs Wandy Wegener "Umysł w walce z chorobą" , ale ja po rozmowie z asystentką Wandy zdecydowałam się na pobyt na jej tygodniowych warsztatach. To był świetny wybór. Tydzień intensywnej nauki i pracy nad sobą sprawił, że wróciła mi wiara we własne siły i możliwości. Nauczyłam się pracy technikami i codziennie nimi pracuję. To było światełko w tunelu. Zawdzięczam Ci Wandziu swoje nowe uśmiechnięte dni! Dziękuję!

Teresa

> Autor: Elżbieta

Miałam niedawno przyjemność uczestniczyć po raz pierwszy w kursie Samokontroli Umysłu Metoda Silvy prowadzonym przez panią Wandę Wegener i chciałam w ten sposób wyrazić swoje uznanie i podziw dla pracy Wandy. Nigdy wcześniej nie zetknęłam się z metodami wykładanymi na kursie i obawiałam się, że nic nie zrozumiem, że to będą stracone pieniądze i stracony czas, ale miałam szczęście, że trafiłam na tak wspaniałego wykładowcę. Wanda wspaniale nawiązuje kontakt z ludźmi, kurs jest prowadzony dynamicznie i ciekawie a co najważniejsze wszystko tłumaczy tak długo i cierpliwie, aż nikt nie ma żadnych wątpliwości, każda przerwa również była poświęcona przez Wandę dla nas, uczestników. Dziękuję, że mogłam mieć okazję wzięcia udziału w tak doskonale prowadzonym kursie.

Elżbieta

> Autor: Marek

Dzięki Wam żyję, słoneczka, i znam prawdziwy smak życia. Odrzuciłem chęć samozagłady. Dziękuję, słoneczka! Chętnie się z Wami spotkam, poopowiadam o sobie, dałyście mi takiego "kopa do życia", jak mało kto! Dzięki za wszystko!

Marek

> Autor: Wanda

Moje zdrowie uległo poprawie. Ból w stawach wyciszył się, jest mało wyczuwalny ,a kryzysy bólowe zdarzają się sporadycznie. Guzek na dłoni zmniejszył się. Pozostałe dolegliwości pozostały, ale w dawkowaniu leków dokonałam małej korekty i tak da się żyć... Cieszę się z poprawy zdrowia. Jestem pełna nadziei na całkowite wyzdrowienie.

Wanda

> Autor: Zosia Sycz

Jestem absolwentką metody Silvy, ale dopiero warsztaty prowadzone przez Wandę Wegener utwierdziły mnie w skuteczności działania mojego umysłu. Jestem po operacji nadnercza, amputacji macicy i stałam przed koniecznością usunięcia drugiego nadnercza. Był to dla mnie dramat. Drogą do sukcesu okazała się precyzja (nie zawsze łatwa do opanowania) w rozpoznaniu przyczyn choroby, zmianie sposobu myślenia, właściwej wizualizacji. Dzięki Wandzie i jej metodom dzisiaj czuję się świetnie. Moje ostatnie badania (rezonans magnetyczny) potwierdziły moje dobre samopoczucie. Jeżdżę na nartach, pływam i mimo przekroczonych 50 lat czuję się jak "młody bóg". Niczego się już nie obawiam. Dziękuję Ci Wandeczko.

Zosia Sycz

> Autor: Janusz z Częstochowy

Moje pierwsze spotkanie z technikami psychoterapii i metodą Silvy miało miejsce w bardzo dramatycznym okresie mojego życia. Po kilkumiesięcznej, ciężkiej chorobie zmarła moja mama. Wpadłem w głęboką depresję, miałem myśli samobójcze. Ilość leków psychotropowych wystarczała na obdzielenie nimi kilku osób. W takim stanie trafiłem na kurs Umysł w walce z chorobą, prowadzony przez Wandę Wegener. Jestem absolutnie przekonany, że wszystkie pozytywne zmiany, które zaszły potem w moim życiu zawdzięczam Wandzie. Gdy ludziom nie pomagają leki, potrzebne jest zaangażowanie "lekarza" i jego ogromna miłość i wiara w możliwość pomocy człowiekowi z głębokimi urazami. Potrzeba po prostu mistrza. Takim mistrzem jest Wanda. Mam do niej zaufanie i dlatego przyjąłem jej nauki. Wanda dzięki swej niezwykłej osobowości poprowadziła mnie ze świata bólu, cierpienia i wewnętrznej niewoli do świata, w którym na powrót wspaniale funkcjonuję. Dzięki jej kursom moje życie zmieniło się diametralnie. Jestem spokojny i szczęśliwy. Zmieniłem się ja i zmienił się stosunek ludzi do mnie. Zawarłem nowe, fascynujące znajomości i jestem pewny, że przede mną jeszcze wiele, wiele lat życia w zdrowiu i radości (2 grudnia 2005 r.).

Janusz z Częstochowy

> Autor: Dominika

Zawsze bałam się latać samolotami, a tu nagle okazało się, że przestałam się bać. Leciałam na szkolenie do Wiednia i mimo że samolot był mały, starszego typu, a w oddali grzmiała burza, nie odczuwałam strachu. W ciągu całego lotu jeden raz miałam uczucie dyskomfortu, ale to nie był strach. Dlaczego tak spokojnie się czułam? Jedyne wytłumaczenie to Wandy Wegener płyta nocna tzw. Bezpieczeństwo. Słuchałam jej od początku marca i wydaje mi się, że jestem uwolniona psychicznie. Od następnego tygodnia będę wykonywała kolejne ćwiczenia (1 grudnia 2005 r.).

Dominika

> Autor: Ania Koniecka

Wanda zrobiła na mnie ogromne, pozytywne wrażenie. Z natury jestem nieufna, a ta młoda, w świetnej kondycji kobieta, bardzo bezpośrednia, emanująca jakąś zaraźliwą energią, otworzyła coś we mnie. Chciało mi się jej słuchać, a także eksperymentować z różnymi technikami, które przekonały mnie, że każdy z nas może zrobić coś dobrego dla siebie, nawet sam sobie pomóc i to nie tylko w chorobie, lecz także w życiowych sprawach. Bowiem drzemią w naszym mózgu niezgłębione możliwości. Czytałam o tym, ale dopiero przykład samej Wandy, wydał mi się wiarygodny. Ze spotkania z Wandą wyniosłam coś absolutnie nie dającego się zmierzyć - więcej przyjaźni i przyjaciół oraz odrobinę optymizmu, a może nawet pewności, że coś pozytywnego znalazło się w zasięgu ręki. Szczerze każdemu polecam spotkanie z metodą Silvy w wydaniu Wandy.

Ania Koniecka

Dodaj swój wpis »

Twój nick lub imię*:
Twój e-mail: